- No, powietrze.-powiedziałam wychodząc z auta.
Za 2 godziny mieliśmy być w domu, na razie tankowaliśmy samochód na stacji benzynowej.
- Chcesz?-spytała Rose.
- Skittels'a?-powiedziałam- Zawsze!
Daniel oparł się o samochód i studiował drogi, a Luke poszedł zapłacić. Tylko ja i Rose stałyśmy jak słupy i jadłyśmy Skittels'y.
- No dobra, jedziemy dalej.-powiedział Luke.
- Okej, ale najpierw zdjęcie.-powiedziałam.
Ustawiliśmy się przed samochodem i...
- Dobra, komu w drogę temu w...-powiedziałam.
- Trampki.-powiedział Daniel.
- Właśnie!-powiedziałam.
- Nie, chodzi mi o to że mam dziurę w trampkach.-wyjaśnił.
- Jaa, do samochodu!-krzyknął Luke- Już!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz