niedziela, 24 maja 2015

Żelazna Maska (24)

- Rany Luke, już tak nie krzycz.-powiedziałam.
- Cholera jasna mnie zaraz trafi z wami.-powiedział Luke.
- Stary, może się trochę prześpisz?-powiedział Daniel.
- No dobra.-odpowiedział.
Luke naprawdę wyglądał na zmęczonego, chociaż ja w ogóle nie spałam. Myślę, że wszystkim przydałby się solidny odpoczynek. Inaczej będziemy wyglądać jak trupy.
- Mogę jechać z przodu?- spytała Rose.
- Taa, jasne.-powiedział Luke i poszedł na tył.
Ja nałożyłam słuchawki i zaczęłam słuchać muzy, miałam wrażenie, że ktoś nas obserwuje i chyba się nie myliłam. Ktoś nas obserwował, ale nie dałam tego po sobie poznać, jeszcze poczekamy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz