poniedziałek, 1 grudnia 2014
Żelazna Maska (9)
Trochę mi przykro, już jutro opuszczam szpital i chociaż wiem, że na początku chciałam się stąd jak najszybciej wynieść to, smutno mi. Głównie z powodu takiej jednej dziewczynki z którą się bawiłam, była chora na raka. Zawsze bałam się ludzi, chorych ludzi, nie chodzi mi głównie o choroby psychiczne, ale tak ogólnie. Drugim powodem jest..... tia ten facet spod budynku. Wypatrywałam go dyskretnie gdy byłam u Margaret(tej dziewczynki), a skoro ma lepszy punkt widokowy to jak nie skorzystać , ale się nie zjawił. To moja ostatnia noc w szpitalu, noc jeszcze młoda, tym razem się uda.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz