sobota, 29 listopada 2014

Żelazna Maska (8)

Cały tydzień w SZPITALU. Miałam cały TYDZIEŃ na zwiedzenie pięter tego ,,więzienia'', jeżeli rozumiecie o co mi chodzi. Musiałam brać leki trzy razy dziennie, chodzić z pięć razy na badania. Jednym słowem ,,nuda'', zjeżdżałam windą z góry na dół. Na rolkach nie jeżdżę chyba że w nocy, ale od ostatniej akcji minęło trochę czasu. Staram się nie myśleć o typku spod bloku z naprzeciwka, muszę powiedzieć że.... zaintrygowało mnie jego pojawienie się. No bo co jeśli to był.... on.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz