Na kolejnym przystanku rozglądałam się bardzo dyskretnie, ale może przez to że jedziemy już trochę czasu zaczynam świrować. Próbowałam się przespać, ale kiepsko mi to wychodziło. Przez ten ostatni miesiąc nauczyłam się być czujna, no chyba że chcecie mieć musztardowe skarpetki czy coś w tym stylu. Może mi się wydaję, ale czuję, że będą kłopoty, bardzo wielkie ciskające kłopoty z wielkimi pokładami elektryczności.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz