poniedziałek, 9 marca 2015

Żelazna Maska (20)


- To tutaj?-spytałam
- Tak.-odpowiedział.- Idziemy?
Staliśmy przed starą elektrownią, przynajmniej nie kanały, pomyślałam. Mało pocieszające.
- Chodź.-powiedział.
Wziął mnie za ramię i powoli zaczęliśmy dreptać do wejścia. Zapukał dwa razy do drzwi.
- No w.... hahaha.-usłyszałam.- Daniel gaahah, weź...
Wparowaliśmy do środka, od tak, prosto z buta. Przed nami stał chłopak i dziewczyna. Zaraz ta dziewczyna, ona wygląda jak...
- Rose!?
Popatrzyła się na mnie, później na gościa obok mnie, a w mojej głowie jakiś pizdrygałek się zatrzymał i nie byłam zdolna żeby coś zrobić.
- Scarlet?-powiedziała ze zdziwieniem.
Mój mózg przetwarzał informacje, a ja nie mogłam myśleć co robię w takich sytuacjach? Wybiegłam na dwór, śnieg zaczął padać, a ja wdychałam łakomie powietrze. Czemu mi o tym nie powiedziała?

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz