-Trafiona zatopiona.
- Padło ci na mózg??? Jest -15 a ty się rzucasz?!?!?
- Przepraszam.
-Dobra nic się nie stało, chodźmy już stąd.
Nie że się przestraszyłam, ale puls mi trochę przyspieszył, po tej śnieżce. W sumie Margie to tylko dziecko, nie będę jej psuć zabawy.
- To gdzie teraz ??
- Nad zalew.
Zalew jedynie takie miejsce gdzie w zimę jeżdżę na łyżwach, na publicznym lodowisku mi się nie opyla. Tam trzeba płacić za godzinę, a tu nie, można jeździć do woli. Kolejnym plusem jest niewielki skatepark który w lato praktycznie jest non-stop pełny.[...]
- Łał, ślicznie tu.
- Idziemy na przechadzkę po wodzie?
- Ale lud się.. nie załamie?
- Cykasz się Margie??
- Nie.
Dobra jak się lud załamie to najwyżej, będę krzyczeć. Uff może nie zatonę, było chyba z 10 cm lodu, pff na luzie.
- Idziesz??
- A-acha.
- Super.
Szkoda że nie miałam łyżew z sobą, mówi się trudno. Margie się trochę cykała a teraz lata jak oszalała, dosłownie lata po tym lodzie. Mnie zainteresowało coś innego, coś na drugim końcu brzegu... Na górnej powierzchni lodu coś świeciło a zaraz potem przyszła Margie z gałązką i poleciała dalej. Poprosiłam ją żeby jakąś urwała, chciałam się dowiedzieć co za dziadostwo tam siedzi. Nie pytajcie czemu akurat gałązką, gdybyście byli w takiej samej sytuacji nie mielibyście wyboru[...] Ekstra, złamała się. Jestem tak blisko tej... monety, teraz ją dokładnie widzę. Hmm co by się nadawało ? No jasne! Patyczek po lizaku, trochę dziwne, ale prawdziwe.[...]
A jednak moneta, pomyśleliście że zwykła, a jednak inna z magicznym blaskiem.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz