wtorek, 16 grudnia 2014

Żelazna Maska (12)

Dobra, mała na mnie liczy, muszę coś wykombinować. Jedyną przeszkodą która stała na mojej drodze był średni mur, nie jestem jakąś pandą, po drzewach się nie wspinam.
- A może brama jest otwarta?-spytała się mała.
Popatrzyłam na nią.
-To nie taki głupi pomysł.-odpowiedziałam.
[...] Brama była zamknięta, ale dałoby się przez nią przejść. Podsadziłam Margaret, a później sama próbowałam przejść.
- Może jednak murem.-zaproponowała.
Nie zostawiłabym jej na pastwę losu, chociaż...
- Spotkamy się przy wielkiej wierzbie z tyłu, ok?
- Yhym.-wymruczała.
Dobra, najwyżej spadnę i... coś se zrobię. Raz kozie śmierć. [...] Cholerne gałęzie, cholerna ciemność, cholerny śnieg.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz