- Przestraszyłaś mnie, już myślałam, że to pielęgniarki. A tak w ogóle, co ty tu robisz?-powiedziałam szeptem.
- Już ci mówiłam chcę iść z tobą.-odpowiedziała.
Położyłam palec na ustach, jak nas nakryją to będzie przechlapane, pomyślałam. Brakowało jeszcze jakiegoś dziecka do niańczenia, brawo ja. Postanowiłam być wyrozumiała, ona siedziała tu dłużej, a skoro ma okazję żeby się pobawić, to czemu by się ze mną nie zabrać.[...] Ołł yeah, wolność. Tak jak w tej piosence "Freedom , freedom,,. Wspaniałe uczucie.
- No to gdzie idziemy?- spytała.
- No więc...-zaczęłam mówić.
Szczerze? Nie myślałam że zajdę, a raczej zajdziemy tak daleko. Stałyśmy na tym "dziedzińcu'' jak jakiś słup soli. No właśnie, co dalej?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz