środa, 26 listopada 2014
Żelazna Maska (5)
Jednym z plusów szpitala jest podziemny parking na którym non-stop palą się światła. Po znalezieniu rolek... potrzebowałam pomyśleć, a mi się najlepiej myśli jeżdżąc. Na zewnątrz bym nie wyszła, bo wejście zamknięte, a na piętrach przecież są pacjenci, został tylko parking. Poszłam schodami, bo gdyby ktoś jechał windą to miałabym przesrane i tyle. Kiedy w końcu dotarłam nałożyłam rolki i zaczęłam jeździć. Tak czy siak po (około) godzinie intensywnego myślenia zachciało mi się spać i w tym momencie albo miałam farta albo jestem mądra. W ostatnim momencie zorientowałam się że pielęgniarka może sprawdzić ,,mój stan zdrowotny'' zdjęłam rolki i popędziłam na górę. Przelotem zauważyłam że ktoś zjeżdża windą.[...]
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz