środa, 19 listopada 2014

Żelazna Maska (2)

Kurwa w co ja się pakuje ? Nie mogę tu zostawić Leny samej, cholera (kaszle).
-Lena !!!!!! To ja odezwij się,  gdzie...(kaszle).
Jak zaraz nie znajdę Leny i stąd nie ucieknę to budynek się zawali.
-Scarlett ! Ra.....
Lena jest na górze, schody się zawaliły.
-Idę do ciebie czekaj tam !![...]
Nic jej nie jest to najważniejsze, cholera gdzie teraz ? Wejście się zawaliło, może Lena się przeciśnie.
-Lena,posłuchaj wyjdziesz tędy okej ?
-Yhym.
[...]Dobra Lena wyszł (kaszle) cho....
Upadłam byłam nieprzytomna i wtedy pojawiło się światełko nadzieji. Nie wiedziałam kto mnie wyniósł, zasłonił kurtką gdy budynek wybuchł i zaniósł do karetki. Być może to był anioł chyba że .... umarłam.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz